ZDROWE OLEJE, KTÓRE ZMIENIĄ TWOJĄ KUCHNIĘ

W kuchni musi być zdrowo, różnorodnie i jakościowo. Niezależnie czy gotuję rosół, robię lunchbox do pracy czy mieszam syrop z cebuli. W końcu motto mojego bloga to ,, szukaj leków na talerzu!” ☺️☺️
 
Olejów głównie używam na zimno – jako dressingów do sałatek, zamiast sosu do pizzy i dodatek do twarogu – to moje niedawne odkrycie, które pokochałam 🥰
 
Wybieram oleje nierafinowane, świeże, niefiltrowane i zimno tłoczone.
 
Moje ulubione oleje??

OLEJ Z LNIANKI (rydzowy) 

Absolutnie nie z rydzów -grzybów- ale z lnianki siewnej (camelina sativa), którą potocznie nazywamy lennicą. I jeśli wydaje Ci się, że nie znasz tej rośliny- znasz na pewno! Zobacz na zdjęciach 😉 Olej rydzowy tylko w około 10 proc. składa się z kwasów tłuszczowych nasyconych. Resztę, czyli aż 90 proc., stanowią korzystne dla zdrowia nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT)– to ogromna zaleta oleju z lnianki, a równie dużym plusem jest to, że kwasy omega-6 oraz omega-3 występują w nim w bardzo dobrych proporcjach 0,4:1. 

Właśni taki stosunek sprawia, że mają one szczególnie korzystny wpływ na organizm. Skutecznie redukuje on poziom cholesterolu ogółem i poprawia profil lipidowy krwi, obniżając poziom cholesterolu LDL (tzw. złego cholesterolu) tym samym zapobiegając rozwojowi miażdżycy i chorób serca z nią związanych, np. z choroba niedokrwienna serca . 

Olej rydzowy stanowi dobrą alternatywę dla oleju lnianego, gdyż zawiera podobnie wysoką zawartość kwasu alfa – linowego (kwasy omega – 3), a ma bardziej akceptowalny smak i nie trzeba przechowywać go w lodówce. Olej rydzowy może być przechowywany w szczelnym opakowaniu (chroniącym przed światłem i powietrzem) nawet do 6 miesięcy. Producenci zalecają, aby podczas przygotowywania posiłków i przechowywania nie przekraczać temperatury 36 st. C. 

Smak? Słodkawy, lekko orzechowy, trochę korzenny z nutką gorczycy. Pyszny!

OLEJ ARACHIDOWY

W smaku- ulubiony 🥰🥰

Olej arachidowy powstaje ze starannie wyselekcjonowanych orzeszków ziemnych. Jego delikatna orzechowa nuta oraz słodkawy posmak czynią z niego idealny dodatek do… wszystkiego… od sałatek po naleśniki z twarogiem😍. Można go używać do wszelkiego rodzaju potraw na zimno.

Jego zastosowanie w kuchni ogranicza się zwykle jako aromatyzujący składnik sosów do sałatek. W Indiach stosowany jest do wyrobu wegańskiej formy masła ghee (klarowanego) – vanaspati.

Stanowi głównie źródło kwasów omega 6, które w nadmiarze działają prozapalnie, wiec nie należy przesadzać z jego stosowaniem.

 

Olej ten bogaty jest w witaminy i antyoksydanty – witaminę E, kwas kumarowy czy skwalen. Podobnie jak olej z lnianki, olej  arachidowy również wpływa na redukcję stężenia trójglicerydów oraz cholesterolu frakcji LDL we krwi, a tym samym zmniejszenie ryzyka rozwoju schorzeń serca. 

Ponadto badania przeprowadzone na szczurach udowodniły, iż olej arachidowy zwiększa produkcję insuliny przez trzustkę i równocześnie hamuje prozapalne działanie cytokin. Co więcej, reguluje gospodarkę węglowodanową poprzez obniżanie poziomu glukozy we krwi, co również wiąże się ze zmniejszaniem częstości występowania cukrzycy typu II.

 

Smak? orzechowy 🙂 słodkawy…  dla mnie nr 1 wśród olejowych smaków.

OLEJ SEZAMOWY
 
Olej sezamowy powszechnie uważany jest za najstarszy olej świata. Nierafinowany olej sezamowy uzyskiwany jest w wyniku tłoczenia na zimno nasion sezamu. To niezwykle wartościowy produkt, który od lat stosowany jest jako remedium na liczne dolegliwości.
 
 
Wiecie, ze sezam to ziarna o największej ilości fitosteroli spośród WSZYSTKICH NASION? Są to roślinne sterole, które obniżają poziom złego cholesterolu, zapobiegając rozwojowi zmian miażdżycowych i działają przeciwzapalnie.
 
Olej ten to bogactwo kwasu foliowego, który chroni przed anemią. Olej lniany zawiera dużo minerałów- głównie fosfor, magnez, cynk, wapń i żelazo. To także bogactwo witamin- zwłaszcza z grupy B. Ważną substancją jest także  sezamina. Badania przeprowadzone na złośliwych melanocytach pochodzenia ludzkiego wykazały, że substancje zawarte w sezamie (m.in sezamina)  hamują rozwój czerniaka.
Olej powstały z tłoczenia sezamu cieszy się olbrzymią popularnością w kuchni azjatyckiej. 
Traktują go tam bardziej jak przyprawę niż jak olej 🙂

Trzeba pamiętać, że pod żadnym pozorem nie wolno stosować go do smażenia.  Pod wpływem wysokiej temperatury traci on większość swoich leczniczych właściwości. Co więcej, jak każdy olej w trakcie smażenia, również olej sezamowy wydziela szkodliwe dla zdrowia substancje, np. glicerol czy ketony.
 

O kolejnym oleju który uwielbiam- OLEJU LNIANYM  pisałam tutaj Twarożek budwigowy i trochę o oleju… idealnym

Dodaj komentarz