Lekomania. Uzależnienie jak każde inne.

Godzina 23. Do apteki wpada młoda kobieta. Z progu krzyczy: ,,Bogu dzięki, ze jesteście otwarci – już kładłam się spać, kiedy okazało się, ze skonczyly mi się tabletki. Wpadłam w panikę. Jak dobrze, ze są apteki całodobowe!” i podaje mi receptę na ,,Nasen”. Książkowy przykład uzależnienia- Pomyślałam. W razie trudności z zaśnięciem mechanicznie sięgamy po lekarstwo, a jego brak pod rękę sprawia, że zaczynamy odczuwać niepokój- swoiste sprzężenie zwrotne – główną przyczyną kłopotów z zaśnięciem jest brak w apteczce środków nasennych. Lęk przed bezsennością staje się jej przyczyną.

Głośno mówi się o alkoholizmie, narkomanii i hazardzie. Lekomania to wciąż tabu. Przecież to nie są używki, tylko lekarstwa, przepisał mi je lekarz.

Są w Polsce legalne tabletki, po których najpierw zasypia się w minutę, a potem rozmawia z kosmitą. Jeszcze później trafia się do szpitala w stanie delirium. Lekarze przepisują te pigułki jak cukierki.

Benzodiazepiny- pojawiły się na rynku w latach 60-tych, zastępując tym samym barbiturany. Od tego czasu dzięki kampanii firmy ROCHE i promowanego przez nich Valium- benzodiazepiny stały się najczęściej przyjmowanym „narkotykiem” na receptę.

Na krótką metę są one skuteczne – nie ulega to żadnej wątpliwości. Bywają wielką pomocą. Będą skutecznie hamować niepokój, bezsenność czy stany lękowe. Działają też przeciwdrgawkowo, miorelaksacyjnie.


Ale bardzo szybko uzależniają a przy próbie ich odstawienia wywołują objawy zespołu abstynencyjnego.


Szukano więc bezpieczniejszej alternatywy.I na początku XXI w. Powstały leki nasenne – tak zwane „trzy zet” (zolpidem, zopiklon, zaleplon) i wydawać by się mogło, że są to leki prawie idealne- działają bardzo szybko, mają wręcz książkową długość działania – około 7 godzin, pacjent nie ma problemu z wybudzeniem się i nie czuje się rozbity po przebudzeniu. I miały nie uzależniać. Koncerny farmaceutyczne przekonywały o tym długo, że polscy lekarze święcie w to uwierzyli. Po 15 latach okazało się, że – owszem są bezpieczniejszej- ale są nadużywane równie często jak benzodiazepiny i równie często stają się przyczyną bezsenności.


Ale lekarze nadal zapisują je bez żadnych barier. Wręcz zdarza się, że doradzają pacjentom, by stosowali go przewlekle. A zalecany czas terapii powinien wynosić 2 tygodnie, maksymalnie 4 – właśnie ze względu na ryzyko rozwoju tolerancji, nadużywania i uzależnienia. Dlatego tez zaleca się, aby leki te stosować w minimalnej dawce i tylko w razie potrzeby.


Dlatego, gdy ktoś mówi ze od roku bierze zolpidem i nie śpi, to jedyną diagnozą, którą można postawić jest bezsenność wtórna, spowodowana uzależnieniem od leków nasennych. Mam za złe lekarzom – że takie leki przepisują przewlekle bez wywiadu, bez zainteresowania jak często i jak długo pacjent je stosuje. Tu kodeks etyczny i „Primum non nocere” powinno być powtarzane częściej niż ,,następny proszę” w rosnącej kolejce pacjentów w przychodni.

Na dłuższą metę za pomocą pigułek nie da się walczyć z chroniczną bezsennością. Trzeba wykryć, co jest jej źródłem. Bezsenność najczęściej nie jest chorobą ale objawem (takim jak np. kaszel czy gorączka w przebiegu grypy czy przeziębienia). Leki nasenne mogą łagodzić jeden z objawów jakiegoś poważniejszego schorzenia, lecz go nie zlikwidują.

Idziesz do lekarza bo cierpisz na bezsenność. Nie masz pojęcia, że może czekać Cię uzależnienie po wizytach u lekarza specjalisty. Nawet nie podejrzewasz, że chcąc podjąć mądrą decyzję i rozpocząć leczenie, możesz skończyć zmagając się z nałogiem. Może trzeba pójść od razu do monopolowego albo dilera dragów..? Będzie taniej… a przede wszystkim nie stracisz zaufania do kogoś, od kogo oczekiwałeś pomocy…


 ZIOŁOWY SPOSÓB NA SEN

W aptece znajdziemy ogromny wybór ziołowych preparatów na sen. Mogą to być zarówno syropy (Melisal, Neospasmina, sedalia, sedomix, Syrop na sen) i tabletki.

Wiele z nich to produkty jednoskładnikowe jak preparaty melisy (melisa colfarm), passiflory (Passiflor) , kozłka (valused, valerin) czy szyszek chmielu (benosen).

Jednak większą popularnością wśród pacjentów cieszą się te gotowe, zawierające w składzie kilka surowców roślinnych (tabletki uspakajające labofarm, modus, persen, nervosol).
 
Osoby preferujące napary również znajdą coś dla siebie. W aptekach dostępne są zarówno pojedyncze surowce (melisa, szyszki chmielu, kozłek lekarski), jak i mieszanki ziołowe na sen (senosan).
 

Zioła to też leki:

Wszystkie preparaty na bazie kozłka ekarskiego to leki, m.in: valerin Max, valerin forte, valused, preparaty wieloskładnikowe zarejestrowane jako leki to: extraspasmina czy Kalms.
 
 
Pamietajmy, że często zaburzenia snu wynikają ze zmiana strefy czasowej, pracy zmianowej czy niedoboru naturalnego nauroprzekaźnika jakim jest melatonina.
Melatonina to neurohormon, który reguluje sen i czuwanie w ciągu doby (biologiczny rytm okołodobowy). W ciągu dnia, stężenie tego hormonu jest niskie, najwyższe w nocy. Melatonina wykazuje bezpośredni efekt nasenny, dodatkowo dostosowuje zmiany w zakresie rytmu snu i czuwania do zmian oświetlenia i długości trwania dnia i nocy.
 
 
 

Dodaj komentarz