Tak. zamieniasz leki nawet jak o tym nie wiesz.

Każdy z Was stosuje zamienniki.  Kupujecie Nurofen, Ibuprom, Mig lub Ibum. Każdy ma w składzie tą samą substancje czynną- Ibuprofen. Który z nich jest oryginalny? Ano żaden. Oryginał nazywał się Motrin i po utracie ochrony patentowej niewielu o nim słyszało… I co? jego odpowiedniki nie działają? Pewnie że działają …. Na początek przypomnę Wam że zgodnie z ustawą – farmaceuta ma obowiązek poinformować o możliwość zakupu tańszego odpowiednika (czyli generyku). To dlatego farmaceuci Wam proponują tańszą alternatywę przepisanego leku- a nie dlatego ze chcą Wam wcisnąć jakiś badziew…

Przypadek pierwszy: ,,TE LEKI WYPRODUKOWALI DLA MNIE”

Przychodzi pacjent z świeżutko wypisaną receptą. Na recepcie pięć pozycji. W tym antybiotyk. Pytam- czy zamienić na tańszy odpowiednik. Pacjent mówi, że nie- bo takie leki JEMU Pan doktor przepisał i on chce te konkretnie. Potem przez 8 godzin pracy mam takich recept wypisanych tylko JEMU jeszcze 25… identycznych. Na każdej piec identycznych leków. Tak. Czasem mogę zasłonić receptę ręką i zostawić tylko pieczątkę lekarza i zarecytuje bezbłędnie jakie leki są wypisane. Lekarz nie traktuje Cię indywidualnie i nie przepisuje leków stworzonych dla Ciebie i tylko dla Ciebie. Ma często swój schemat leczenia którego się trzyma od lat.

Przypadek dwa. ,,ZAMIENIĘ JAK LEKARZ POZWOLI”

Dzwoni do mnie lekarz (apteka w przychodni- lekarz przyjmuje piętro wyżej) i pyta jakie odpowiedniki leku X są dostępne, bo wie, że tego X nie ma w hurtowni. Za chwilkę pojawia się pacjent z receptą na ten zasugerowany przeze mnie lek. Co ciekawe, to pacjent który nigdy nie zamienia leków. Szkoda, że nie wie, że lekarz mu zamienia. Zrozumcie, że my- farmaceuci NIE MOŻEMY wydać innego leku, niż ten przepisany przez lekarza. Możemy jedynie operować firmami, które produkują te same leki pod inną nazwą. Jest ich na rynku bardzo dużo. Ale zawsze to musi być dokładnie ta substancja aktywna, którą przepisał lekarz. Ja tez często przy pacjencie niedowiarku dzwonię do lekarza (mega plus pracy w przychodni- telefony wewnętrzne i stały, bezpośredni kontakt) i pytam czy mogę zamienić lek A na B. Znam odpowiedz. Bo wiem, że Pani/Pan doktor przepisuje te leki na zmianę. Ale chce, żeby pacjent czuł się spokojny, mając świadomość, lekarz nie ma nic przeciwko takim zamianom. Zawsze słyszę (bez chwili zastanowienia ) oczywisty ton ,,taaaaakk, niech tam Pani pozamienia”. Może warto zaufać farmaceutom tak samo jak lekarzom?

Przypadek trzeci. ,,NIE ZAMIENIĘ, BO NIE!”

Firma Polpharma ma bardzo szeroką gamę leków na receptę. Zresztą firma bardzo konkretna. Pacjent ma na recepcie przepisane trzy leki tej firmy. Czwarty- na krążenie mózgowe ma firmy biofarm. Nie mam go w tym momencie wiec proponuje zamianę na Memotropil- lek firmy Polpharma, której to ma wszystkie pozostałe przepisane na recepcie. Pacjent się nie zgadza na zamianę. Bo nie. Nie pojęte. Przecież stosuje od lat inne leki tej firmy i działają – dlaczego ten miałby nie działać?

Przypadek cztery. ,,POPROSZĘ TYLKO ORYGINAŁY”

Pacjent rzuca mi receptę i zamiast dzień dobry słyszę ,,poproszę tylko oryginały”. Mając na myśli leki na recepcie. A na recepcie… same generyki 🤷🏻‍♀️
.
Przypadek pięć. ,,LEKARZ TO TEŻ PACJENT”

I uwierzcie, że przychodząc do apteki z pustym bloczkiem recept pyta mnie, jaką azytromycynę mam teraz w dobrej cenie i wypisuje ją dla siebie/ kogoś z rodziny na recepcie w czasie kiedy ja idę po lek.

DLACZEGO TE ZAMIENNIKI SĄ TAKIE TANIE??

Istotnym elementem przemawiającym za stosowaniem leków generycznych jest ich cena – są znacznie tańsze niż leki innowacyjne. Dlaczego?

Firmy wytwarzające te leki nie muszą przeprowadzać badań przedklinicznych i klinicznych na zwierzętach i ludziach, a to przecież generuje olbrzymie koszta. Może Was zaskoczyć fakt że czas prac nad jednym lekiem którego do tej pory nie był na rynku wynosi ok. 10‑12 lat. Z tysięcy wybranych związków chemicznych, które mogą być w przyszłości lekiem znaczną większość eliminuje na różnych etapach badań. 

Ostatecznie na rynek apteczny trafia co najwyżej kilka, a czasami tylko jeden taki związek który zostanie lekiem! Natomiast czas prac nad lekiem generycznym wynosi średnio 3 lata. Przeprowadzane badania biorównoważności (w celu wykazania, że badany lek generyczny wykazuje równoważność z oryginalnym produktem) wymagają zdecydowanie mniejszego nakładu finansowego. Na czym polegają te badania? Producent musi wykazać, że w produkowanym przez niego zamienniku substancja czynna wchłania się w takim samym czasie i takiej ilości jak z leku oryginalnego. Uzyskane wyniki mogą mieć granice błędu 20%. Więc wiadomo już dlaczego leki generyczne są sporo tańsze.

Pamiętajmy też, że leki generyczne można zarejestrować dopiero po 20 latach, kiedy wygasa ochrona patentowa oryginału. Czyli przez pierwsze 20 lat producent leku oryginalnego ma na niego monopol. Może sam sobie wyznaczyć cenę (często bardzo wygórowaną) mając pewność, że nie będzie miał konkurencji. Dobrym przykładem jest tu lek Viagra, który kosztuje pacjenta ok 400 zł a odpowiedniki w tym momencie… 30 zł.

Niekiedy firmy generyczne odkupują licencję na dany lek od firm innowacyjnych. W takiej sytuacji generyk jest identyczny jak lek oryginalny, a działanie i bezpieczeństwo stosowania obu leków powinno być takie samo.

Trzeba zaznaczyć, że w zamiennikach, substancja czynna MUSI być taka sama, ale już substancje pomocnicze mogą być inne. Substancje pomocnicze – czyli środki wypełniające, powlekające, zwiększające lepkość, konserwanty czy substancje słodzące. Teoretycznie substancje pomocnicze powinny być obojętne na organizm. Ale np. laktoza – pełni świetną funkcje wypełniacza i nośnika wielu substancji leczniczych – a jak wiadomo- cukier ten może wywoływać objawy nietolerancji u niektórych pacjentów. Więc tak- zamiana leków może czasem spowodować działania niepożądane, których lek oryginalny nie wykazywał.

Dodaj komentarz