SKŁADNIKI:

  • puszka cieciorki z zalewy 240 g (lub szklanka ugotowanej)
  • łyżka oliwy z oliwek
  • czosnek
  • pieprz, ulubione zioła, sól

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

ciecierzycę płukamy z zalewy, mieszamy z oliwą z oliwek, czosnkiem i przyprawami. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Pieczemy ok 35 min 160 stopni.

Całość Ok 400 kcal
Makro: B17,T19,W37

Cieciorka ma mnóstwo cennych składników odżywczych. Jest bogata w mikroelementy i witaminy, takie jak: fosfor, potas, cynk, witaminy z grupy B (B9 i B6), a także żelazo, magnez oraz – albo przede wszystkim błonnik.

Spośród wielu właściwości zdrowotnych warto skupić się na trzech podstawowych.

Obniża poziom złego cholesterolu – zmniejsza stężenie frakcji złego cholesterolu, który może być przyczyną chorób serca i innych kłopotów z układem krążenia. W dodatku obniża ona ciśnienie krwi i zapobiega anemii, przyczyniając się jeszcze bardziej do poprawy działania układu krwionośnego..Jest świetnym źródłem pełnowartościowego białka – w 100 g ma go prawie 9g! W białku ciecierzycy znajdziemy te aminokwasy, które zwykle nie występują w zbożach. Oczywiście to nie to samo co białko zwierzęce, jednak wystarczy połączyć ciecierzycę na przykład z kaszą, by powstało świetne źródło pełnowartościowego białka.

Ciecierzyca zmniejsza ryzyko cukrzycy – roślina ta jest doskonałym pokarmem zarówno dla osób, które boją się zachorować na cukrzycę, jak i tych, którzy już się z nią zmagają. Ciecierzyca posiada niski indeks glikemiczny (IG=30), a błonnik, w który obfituje stabilizuje poziom glukozy we krwi. Badania pokazały, że systematyczne spożywanie ciecierzycy może chronić przed cukrzycą.



Ponieważ nasiona roślin strączkowych zawierają w swoim składzie tzw. oligosacharydy (sacharozę, rafinozę, stachiozę i werbaskozę), większość z nas w obawie przed dolegliwościami ze strony przewodu pokarmowego (wzdęcia, gazy) wykluczyło je ze swoim diety. Tymczasem, wystarczy jedynie odpowiednia obróbka kulinarna, aby uczynić strączkowe lepiej strawnymi. Główną zasadą jest przede wszystkim ich wcześniejsze moczenie, najlepiej przez kilkanaście godzin. Taka praktyka nie tylko ułatwi ich późniejsze trawienie, ale i przyspieszy sam proces gotowania (ważne– gotujemy w nowej wodzie, tę z moczenia odlewamy).

Dodaj komentarz